czwartek, 29 października 2015

Czwartkowa relacja Targowa


         Dzisiaj mija 7 dni od rozpoczęcia 19. Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, na których mieliśmy przyjemność być i to przez wszystkie cztery dni (po raz trzeci z rzędu).

        Czwartek to dla nas dzień rozruchowy, który poświęcamy na poznanie układu hal, rozmieszczenie stoisk, aby w kolejnych dniach móc pomagać zaginionym duszyczkom odnaleźć drogę wśród tego labiryntu.

          W tym roku zdarzyło się coś wyjątkowego, co nie miało miejsca w latach poprzednich, a mianowicie pokazujące się gwiazdy świata literackiego. Do najważniejszych z nich należały:

           Hanna Krall


          oraz Olga Tokarczuk (laureatka tegorocznej nagrody Nike)


         Przy pani Oldze nie mogło zabraknąć całej rzeszy fanów



         Nas z kolei nie mogło zabraknąć na stoiskach zaprzyjaźnionych ludzi, czyli pobyt na Granicach, Filii, Wydawnictwie Literackim. Dzięki temu, że ludzi jest najmniej w czwartek (poza wycieczkami szkolnymi, które kończą się około godziny 13-14) można spokojnie wziąć udział w konkursach:

         na Granicach (wygrane 4 książki)


      oraz na stoisku Pocketbook (niestety bez powodzenia)


     Nieodzowną częścią Targów są różnego rodzaju maskotki. Tak było i tym razem. Według mnie ciekawy był globus, który jeszcze miał swobodę działań. W późniejszych dniach już tak fajnie nie było:


    Jak nadmieniłem na wstępie był to raczej spokojny dzień. Jednak udało się poznać dobrze układ Targów, by w kolejnych dniach być zwartym i gotowym do pełnego świętowania Targów.

17 komentarzy:

  1. Oj działo się działo ;)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Globusem zostałam zgnieciona co najmniej dwa razy. :D

    Fajny ten czwartek, ale nie było szans, żebym dotarła. A swoją drogą - to były też i moje trzecie targi. :D

    Machamy do Was z Myszą, dzielny duecie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze to były czwarte... Tylko trzecie całe... Przez pewien czas był tercet ;)

      Usuń
  3. W czwartek mnie ni było :( a targi moje pierwsze, ja pokochałam Pana Gandalfa <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiek uważaj bo Targi wciągają...

      U Gandalfa najlepsze były schodzone trampki :)

      Usuń
  4. A my nie dotarliśmy w czwartek. Odezwało się moje lenistwo albo zmęczenie po podróży :P Niestety nie spotkaliśmy Globusa, za to Słonia, Dziewczynę z komiksu i Gandalfa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Globus kursował po hali Dunaj. Szkoda, że go nie złapaliście, ale spytaj się Anki jakie to wrażenia zderzyć się z globusem.

      A odpocząć trzeba...

      Usuń
  5. Mieliście pełne wrażeń dni! Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za fotorelację. Nie było mnie w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dalszy ciąg relacji już jutro (dzisiaj zabraknie czasu). Szkoda, że Cię nie było w tym roku. W tamtym to była taka miła niespodzianka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także bardzo żałuję. Daleko mam i roboty w pracy huk :(

      Usuń
    2. A cóż Cię tak robota zawaliła??

      Usuń
  7. Za niedługo zostaniecie twarzami Targów:P Bez Was ta impreza nie byłaby taka sama :) Mnie niestety nie udało się dotrzeć w tym roku... Do zobaczenia w przyszłym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jesteśmy ;) Ta rozpoznawalność wśród wystawców, autorów. Ten fame ;)

      Usuń
    2. Tylko czekać, kiedy woda sodowa uderzy Wam do głów ;)

      Usuń
  8. Ja tylko w piątek, ale było super :)

    OdpowiedzUsuń